"Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili i wy im czyńcie" Mt 7,12
Protokół dla bezpieczeństwa
21 czerwca 2018 roku Komendant Główny PSP, Komendant Główny Policji Dyrektor Generalny Lasów Państwowych podpisali z przedstawicielami organizacji harcerskich „Protokół uzgodnień w zakresie wzmocnienia bezpieczeństwa na obozach harcerskich pod namiotami”.
Więcej o dokumencie ja i sam dokument po klikniięciu TUTAJ.
Szczep nr 6 otwarty w Świerklańcu!
Po
bardzo długich i intensywnych przygotowaniach, 26 maja zakończyliśmy
ponadroczny okres „próby” i nastąpiło otwarcie Szczepu nr 6
przy wspólnocie „w Drodze” w Świerklańcu.
Dziękujemy
Bogu za siły i powołanie oraz ludziom, których obecność i
modlitwa nas niosła: księżom Krzysztofowi i Mateuszowi za
odprawienie mszy w naszej intencji (Ks. Mateuszowi również za
słowo), Komendantowi Głównemu z rodziną, Komendant Okręgowej
Kasi, gościom z zaprzyjaźnionych wspólnot SNE Gliwice, Szekinah
Gliwice, rodzinom skautów, wspólnocie za obecność i wsparcie w
organizacji uroczystości, ks. Proboszczowi za miejsce i życzliwość,
fotografom (Mariuszowi, Maciejowi...) ...WSZYSTKIM, którzy cieszyli
się z nami!
A
o tym, jak było, niech choć w małym stopniu „opowiedzą”
zdjęcia...
Kadra Szczepu nr 6 w Świerklańcu
Komendanta Głównego SK życzenia z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego
"Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi. Anioł zaś przemówił do niewiast: "Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: "Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie". Oto, co wam powiedziałem". Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: "Witajcie!" One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: "Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą".
(Mk 16,1-8)
Jezus Zmartwychwstał!
Drodzy skauci i instruktorzy.
Z okazji Świąt zmartwychwstania naszego Króla, życzę wam głębokiego doświadczenia obecności naszego Pana. By każdy z nas z odwagą szedł i głosił: Jezus Zmartwychwstał!
By prawda ta została ogłoszona całemu światu!
W imieniu Komendy Głównej SK
Komendant Główny SK
hm. Paweł Chwiłkowski
Skauci Króla ze Szczepu w Mszanie podczas diecezjalnych obchodów 33 ŚDM w Toruniu
W Niedzielę Palmową
25.03.2018 r. w diecezjach całego świata obchodzony był Światowy
Dzień Młodzieży. Po raz pierwszy w obchodach w Toruniu
uczestniczyli Skauci Króla ze szczepu w Mszanie. Oprócz
kilkunastu wędrowniczek i wędrowników w spotkaniu wzięło udział
kilka osób niezrzeszonych.
Obchody Światowego Dnia
Młodzieży rozpoczęły się w kościele pw. Ducha Świętego. Tam
młodzież miała okazję wysłuchać koncertu zespołu Synowie z
Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu oraz zespołu Sunday
Worship. Koncerty dały okazję do wspólnego uwielbienia
i modlitewnej adoracji. Katechezę dla młodzieży wygłosił
ojciec Maciej Ziębiec, który próbował uświadomić słuchającym,
jak wiele fałszywych obrazów Boga budujemy sobie każdego dnia.
Ważnym elementem spotkania były świadectwa.
Po zakończonej adoracji
uczestnicy Światowego Dnia Młodzieży w radosnej procesji przeszli
do katedry świętych Janów, gdzie wzięli udział w Mszy Świętej,
której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Skauci Króla z Mszana
wzięli czynny udział w procesji, niosąc przygotowane przez siebie
pochodnie.
Spotkanie zakończyło
się wspólnym posiłkiem. Wyjazd do Torunia był szansą na
spotkanie ze wspólnotami młodzieżowymi z całej diecezji oraz
radosne świętowanie Niedzieli Palmowej.
Orędzie Papieża Franciszka na 33 Światowy Dzień Młodzieży (Niedziela Palmowa 2018)
„Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30)
Drodzy młodzi,
Światowe Dni Młodzieży 2018 stanowią krok naprzód w przygotowaniu międzynarodowego spotkania, które odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku. Ten nowy etap naszej pielgrzymki przypada na rok, w którym zwołane jest Zgromadzenie Zwyczajne Synodu Biskupów na temat: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. To dobry zbieg okoliczności. Uwaga, modlitwa i refleksja Kościoła będą skierowane na Was, ludzi młodych, z pragnieniem zrozumienia, a przede wszystkim przyjęcia drogocennego daru, jakim jesteście dla Boga, dla Kościoła i dla świata.
Jak już wiecie, postanowiliśmy, aby w tej drodze towarzyszył nam wzór i wstawiennictwo Maryi, młodej kobiety z Nazaretu, którą Bóg wybrał jako Matkę swego Syna. Idzie ona z nami ku Synodowi i Światowym Dniom Młodzieży w Panamie. Jeśli w ubiegłym roku prowadziły nas słowa Jej kantyku uwielbienia: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) – ucząc nas upamiętniać przeszłość – to w bieżącym roku staramy się słuchać wraz z Nią głosu Boga, który budzi odwagę i daje łaskę konieczną, aby odpowiedzieć na Jego wezwanie: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30). Są to słowa wypowiedziane przez posłańca Boga, archanioła Gabriela, do Maryi, prostej dziewczyny z małej wioski w Galilei.
1. Nie bój się!
To zrozumiałe, że nagłe pojawienie się anioła i jego tajemnicze pozdrowienie: „Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1,28), wywołały silny niepokój w Maryi, zaskoczonej tym pierwszym objawieniem jej tożsamości i powołania, do tej pory jej nieznanych. Maryja, podobnie jak inne postacie z Pisma Świętego, drży w obliczu tajemnicy powołania Boga, który w jednej chwili stawia ją przed ogromem swego planu i sprawia, że odczuwa ona całą swą małość skromnego stworzenia. Anioł, czytając w głębi jej serca, mówi do niej: „Nie bój się”! Bóg czyta również w naszych sercach. Dobrze zna wyzwania, jakim musimy stawić czoło w życiu, zwłaszcza, gdy stajemy w obliczu decyzji fundamentalnych, od których zależy, kim będziemy i co zrobimy na tym świecie. To „ciarki” jakie odczuwamy, gdy mamy do czynienia z decyzjami dotyczącymi naszej przyszłości, naszego stanu życia, naszego powołania. W takich chwilach jesteśmy wzburzeni i ogarnia nas wiele lęków.
A Wy, ludzie młodzi, jakie żywicie obawy? Co was najbardziej niepokoi w głębi serca? W wielu z was istnieją obawy „drugoplanowe”, że nie jesteście kochani, lubiani, nie akceptowani takimi, jakimi jesteście. Dziś jest wielu młodych, którzy mają poczucie, że muszą być inni od tego, czym są w rzeczywistości, próbując się dostosować do często sztucznych i nieosiągalnych standardów. Nieustannie dokonują retuszowania swoich wizerunków, chowając się za maskami i fałszywymi tożsamościami tak, że sami niemal stają się “fake’iem”. U wielu z nich mamy do czynienia z obsesją na tle otrzymywania jak największej liczby „polubień”. I z tego poczucia nieadekwatności rodzi się wiele obaw i niepewności. Inni lękają się, że nie znajdą bezpieczeństwa emocjonalnego i zostaną sami. W wielu, w obliczu niepewności związanej z pracą, wkracza lęk przed niemożnością znalezienia satysfakcjonującej afirmacji zawodowej, nie spełnienia swoich marzeń. Te obawy są dziś bardzo obecne w wielu młodych ludziach, zarówno wierzących, jak i niewierzących. Także ci, którzy przyjęli dar wiary i poważnie poszukują swojego powołania, nie są rzecz jasna wolni od strachu. Niektórzy myślą: może Bóg chce ode mnie, albo zażąda ode mnie za wiele. Może przemierzając drogę wskazaną mi przez Niego, nie będę naprawdę szczęśliwy, albo nie będę mógł sprostać temu, o co mnie prosi. Inni zadają sobie pytanie: czy podążam drogą wskazaną mi przez Boga, kto może mi zagwarantować, że będę mógł podążać nią do końca? Czy nie ulegnę zniechęceniu? Czy nie stracę entuzjazmu? Czy będę umiał wytrwać przez całe me życie?
W chwilach, kiedy wątpliwości i lęk tłoczy się w naszych sercach, konieczne staje się rozeznanie. Pozwala nam ono uporządkować zamęt w naszych myślach i uczuciach, aby działać w sposób właściwy i roztropny. Pierwszym krokiem w tym procesie prowadzącym do przezwyciężenia lęków jest ich wyraźne określenie, by nie okazało się, że marnujemy czas i energię, padając łupem nietrwałych upiorów pozbawionych oblicza. W tym celu zapraszam wszystkich, byście spojrzeli do swego wnętrza i nazwali wasze lęki po imieniu. Zadajcie sobie pytanie: co mnie martwi, czego boję się najbardziej dzisiaj, w konkretnej sytuacji, której doświadczam? Co mnie blokuje i nie pozwala mi iść naprzód? Dlaczego nie mam odwagi, by dokonać ważnych decyzji, które powinienem podjąć? Nie lękajcie się uczciwie spojrzeć na swoje lęki, uznać je takimi, jakimi są, i zmierzyć się z nimi. Biblia nie zaprzecza ludzkiemu uczuciu strachu ani wielu przyczynom, które mogą go powodować. Abraham się bał (por. Rdz 12, 10), Jakub się lękał (por. Rdz 31,31; 32,8), a również Mojżesz (por. Wj 2,14, 17,4), Piotr (Mt 26,69nn) i Apostołowie (Mk 4,38-40; Mt 26,56). Sam Jezus, chociaż na nieporównywalnym poziomie, także doświadczał lęku i udręki (Mt 26, 37; Łk 22, 44).
„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” (Mk 4,40). Ta reprymenda Jezusa wobec uczniów pozwala nam zrozumieć, jak często przeszkodą dla wiary nie jest niewiara, ale bojaźń. Dlatego dzieło rozeznania, po zidentyfikowaniu naszych lęków, musi nam pomóc w ich przezwyciężeniu, otwierając nas na życie i ze spokojem stawiając czoło wyzwaniom, jakie nam ono przedstawia. W szczególności dla nas, chrześcijan, bojaźń nigdy nie może mieć ostatniego słowa, ale powinna stanowić okazję, aby dokonać aktu wiary w Boga… a także wiary w życie! Oznacza to uwierzenie w zasadniczą dobroć istnienia, które dał nam Bóg, zaufanie, że prowadzi On do dobrego celu przez często tajemnicze dla nas okoliczności i zmienne koleje losu. Jeśli zamiast tego podsycamy lęki, będziemy zmierzali do zamknięcia się w sobie, zabarykadowania się, by bronić się przed wszystkim i wszystkimi, pozostając jakby sparaliżowani. Musimy zareagować! Nigdy się nie zamykaj! W Piśmie Świętym znajdujemy 365 razy wyrażenie „nie lękajcie się”, ze wszystkimi jego odmianami. To jakby powiedzieć, że każdego dnia roku Pan chce, abyśmy byli wolni od bojaźni.
Rozeznanie staje się nieodzowne, w kontekście poszukiwania własnego powołania. Bowiem najczęściej nie jest ono natychmiast jasne czy zupełnie oczywiste, ale rozumiemy je stopniowo. Koniecznego do przeprowadzenia w tym przypadku rozeznania nie należy rozumieć jako indywidualnego wysiłku introspekcji, którego celem jest lepsze poznanie naszych mechanizmów wewnętrznych, aby się umocnić i osiągnąć pewną równowagę. Osoba może stać się wówczas silniejsza, ale pozostaje mimo to zamknięta w ograniczonej perspektywie swoich możliwości i poglądów. Natomiast powołanie jest wezwaniem Boga, a rozeznanie w tym przypadku polega przede wszystkim na otwarciu się na Innego, który wzywa. Jest zatem konieczna cisza modlitwy, aby wysłuchać głosu Boga, który rozbrzmiewa w sumieniu. Puka On do drzwi naszych serc, tak jak to uczynił z Maryją, pragnąc zawrzeć z nami przyjaźń w modlitwie, mówić do nas poprzez Pismo Święte, obdarzyć nas swoim miłosierdziem w Sakramencie Pojednania, aby stać się z nami jedno w Komunii Świętej.
Ale ważne jest również skonfrontowanie i dialog z innymi, naszymi braćmi i siostrami w wierze, którzy mają większe doświadczenie i pomagają nam widzieć lepiej i wybierać między różnymi opcjami. Młody Samuel, kiedy usłyszał głos Pana, nie rozpoznał go od razu i pobiegł trzykrotnie do Helego, starego kapłana, który w końcu podsunął mu właściwą odpowiedź, jaką należy dać na wezwanie Boga: „Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 9). W waszych wątpliwościach wiedzcie, że możecie liczyć na Kościół. Wiem, że są świetni kapłani, osoby konsekrowane, wierni świeccy, wielu z nich młodych, którzy ze swej strony mogą wam towarzyszyć jako starsi bracia i siostry w wierze. Ożywiani przez Ducha Świętego, będą umieli wam pomóc w rozwikłaniu waszych wątpliwości i odczytaniu planu waszego osobistego powołania. „Inny” to nie tylko przewodnik duchowy, ale także ten, który pomaga nam otworzyć się na wszystkie nieskończone bogactwa egzystencji, jakimi obdarzył nas Bóg. Trzeba otwierać przestrzenie w naszych miastach i wspólnotach, aby wzrastać, marzyć, patrzeć na nowe perspektywy! Nigdy nie traćcie smaku radowania się ze spotkania, z przyjaźni, smaku wspólnego marzenia, pielgrzymowania z innymi. Prawdziwi chrześcijanie nie boją się otwierać na innych, dzielić się przestrzeniami życiowymi, przekształcając je w przestrzenie braterstwa. Drodzy młodzi, nie pozwalajcie, aby przebłyski młodości gasły w mroku zamkniętego pokoju, w którym jedynym oknem na świat jest komputer i smartfon. Otwórzcie na oścież drzwi waszego życia! Niech wasze przestrzenie i wasz czas będą zapełnione konkretnymi ludźmi, głębokimi relacjami, w których możecie dzielić się autentycznymi i realnymi doświadczeniami w waszym codziennym życiu.
2. Maryja!
„Wezwałem cię po imieniu” (Iz 43, 1). Pierwszym powodem, aby się nie lękać jest właśnie fakt, że Bóg wzywa nas po imieniu. Anioł, posłaniec Boga, zwrócił się do Maryi po imieniu. Nadawanie imion jest właściwe Bogu. W dziele stworzenia powołuje On do istnienia każde stworzenie jego imieniem. Za imieniem kryje się pewna tożsamość, która jest wyjątkowa we wszystkim, w każdym człowieku, w tej intymnej istocie, którą do końca zna tylko Bóg. Ta boska prerogatywa została następnie współdzielona z człowiekiem, któremu Bóg zezwolił na nadawanie imion zwierzętom, ptakom, a nawet swoim dzieciom (Rdz 2, 19-21; 4.1). Wiele kultur podziela tę głęboką wizję biblijną uznając w imieniu objawienie najgłębszej tajemnicy życia, znaczenia danej egzystencji.
Bóg wzywając kogoś po imieniu jednocześnie objawia mu jego powołanie, swój plan świętości i dobra, poprzez który osoba ta stanie się darem dla innych i który uczyni ją wyjątkową. I także wówczas, kiedy Pan zechce poszerzyć horyzonty danego życia, postanawia nadać powołanej osobie nowe imię, tak jak to czyni w przypadku Szymona, nazywając go „Piotrem”. Stąd wziął się zwyczaj przyjmowania nowego imienia, kiedy wstępujemy do zakonu, wskazującego na nową tożsamość i nową misję. Boże powołanie, będąc osobistym i niepowtarzalnym, wymaga od nas odwagi, by uwolnić się od ujednolicających schematów myślowych, tak aby nasze życie mogło być rzeczywiście oryginalnym i niepowtarzalnym darem dla Boga, dla Kościoła i dla innych.
Drodzy młodzi, bycie powołanym po imieniu to zatem znak naszej wielkiej godności w oczach Boga, Jego upodobania względem nas. I Bóg wzywa każdego z was po imieniu. Wy jesteście owym „ty” Boga, cennymi w Jego oczach, godnymi szacunku i umiłowanymi (por. Iz 43, 4). Przyjmujcie z radością ten dialog, jaki proponuje wam Bóg, to wezwanie, jakie kieruje On do was, powołując po imieniu.
3. Znalazłaś łaskę u Boga
Głównym powodem, dla którego Maryja nie powinna się lękać, jest to, że znalazła łaskę u Boga. Słowo „łaska” mówi nam o miłości bezinteresownej, nienależnej. Jak bardzo dodaje nam otuchy świadomość, że nie musimy sobie zasłużyć na bliskość i pomoc Boga, przedstawiając wcześniej „program doskonałości”, pełen zasług i sukcesów! Anioł mówi do Maryi, że już znalazła łaskę u Boga, a nie, że ją otrzyma w przyszłości. A samo sformułowanie słów anioła pozwala nam zrozumieć, że boska łaska jest nieustanna, nie jest czymś przemijającym czy chwilowym i dlatego nigdy jej nie zabraknie. Również w przyszłości zawsze będzie nas wspierała łaska Boża, przede wszystkim w chwilach próby i ciemności.
Nieustanna obecność Bożej łaski zachęca nas do ufnego przyjęcia naszego powołania, co wymaga dążenia do wierności, które trzeba ponawiać każdego dnia. Droga powołania nie jest bowiem pozbawiona krzyży: są nimi nie tylko początkowe wątpliwości, ale także częste pokusy napotykane po drodze. Poczucie nieadekwatności towarzyszy uczniowi Chrystusa aż do końca, ale ten uczeń wie, że jest wspomagany łaską Boga.
Słowa anioła zstępują na ludzkie lęki, rozpraszając je mocą przynoszonej przez nie dobrej nowiny: nasze życie nie jest czystym przypadkiem i jedynie walką o przetrwanie, ale każdy z nas stanowi historię umiłowaną przez Boga. Znalezienie „łaski w Jego oczach” oznacza, że Stwórca dostrzega wyjątkowe piękno naszej istoty i ma wspaniały plan dla naszego życia. Ta świadomość nie rozwiązuje oczywiście wszystkich problemów, ani nie usuwa niepewności życia, ale ma moc jego dogłębnego przemieniania. Nieznane, które przyniesie nam przyszłość, nie jest mroczną groźbą, którą musimy przetrwać, ale czasem sprzyjającym, danym nam by żyć wyjątkowością naszego osobistego powołania i dzielić je z naszymi braćmi i siostrami w Kościele i w świecie.
4. Odwaga w teraźniejszości
Z pewności, że łaska Boża jest z nami, wypływa siła posiadania odwagi w chwili obecnej: odwagi realizowania tego, czego Bóg chce od nas tu i teraz, w każdej dziedzinie naszego życia. Odwagi, by przyjąć powołanie, które ukazuje nam Bóg; odwagi, by żyć naszą wiarą, nie ukrywając jej ani nie pomniejszając.
Tak, bo kiedy otwieramy się na łaskę Bożą, to, co niemożliwe staje się rzeczywistością. „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31). Łaska Boża dotyka owego „dzisiaj” waszego życia, „porywa” was takimi, jakimi jesteście, ze wszystkimi waszymi lękami i ograniczeniami, ale objawia także wspaniałe plany Boga! Wy, młodzi potrzebujecie poczucia, że ktoś naprawdę w was wierzy: wiedzcie, że Papież wam ufa; że Kościół wam ufa! A wy, ufajcie Kościołowi!
Młodej Maryi powierzono ważne zadanie właśnie dlatego, że była młoda. Wy, ludzie młodzi, macie siłę, przechodzicie przez etap życia, w którym z pewnością nie brakuje energii. Używacie tej siły i energii, aby ulepszyć świat, zaczynając od tego, co najbliżej was. Pragnę, aby w Kościele powierzono wam ważne obowiązki, aby była odwaga pozostawiania wam przestrzeni; a Was proszę: przygotujcie się, aby te obowiązki przyjąć.
Zachęcam was do ponownej kontemplacji miłości Maryi: miłości troskliwej, dynamicznej, konkretnej. Miłości pełnej śmiałości i całkowicie nakierowanej na dar z siebie. Kościół przeniknięty tymi cechami maryjnymi będzie zawsze Kościołem wychodzącym, który wykracza poza swoje ograniczenia i granice, aby sprawić, że otrzymana łaska będzie przeobfita. Jeśli damy się zauroczyć przykładem Maryi, to będziemy konkretnie żyli miłością, która nas pobudza do miłowania Boga ponad wszystko i ponad samych siebie, aby kochać ludzi, z którymi dzielimy nasze codzienne życie. Będziemy też miłowali tych, którzy mogą się nam wydawać niezbyt mili. To jest miłość, która staje się służbą i poświęceniem, szczególnie wobec najsłabszych i najuboższych, która przemienia nasze oblicza i napełnia nas radością.
Chciałbym zakończyć pięknymi słowami świętego Bernarda ze słynnej homilii o tajemnicy Zwiastowania, słowami, które wyrażają oczekiwanie całej ludzkości na odpowiedź Maryi: „Usłyszałaś, Dziewico, że poczniesz i porodzisz Syna; usłyszałaś, że stanie się to nie za sprawą człowieka, ale z Ducha Świętego. Wyczekuje anioł na odpowiedź… Oczekujemy i my, o Pani, na słowo zmiłowania… Dzięki Twemu słowu mamy zostać odnowieni i przywróceni życiu… Tego wyczekuje cały świat, do stóp Twoich się ścielący” (Kazanie 4, 8-9; Liturgia Godzin, tom I, wydanie II Pallottinum 2006, s. 318).
Drodzy młodzi, Pan Jezus, Kościół, świat, oczekują także na waszą odpowiedź na wyjątkowe powołanie, jakie otrzymuje każdy w tym życiu! Kiedy zbliża się ŚDM w Panamie, zachęcam Was do przygotowania się na to nasze spotkanie z radością i entuzjazmem ludzi, którzy chcą wziąć udział w wielkiej przygodzie. ŚDM jest dla odważnych! Nie dla młodych, którzy szukają jedynie wygody i którzy wycofują się przed trudnościami. Czy przyjmujecie wyzwanie?
Watykan, 11 lutego, VI niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.
ZACHOWALI SIĘ JAK TRZEBA - Gra Miejska w Kudowie-Zdroju
24 marca 2018 roku w Kudowie-Zdroju miała miejsce Gra Miejska pod hasłem ZACHOWALI SIĘ JAK TRZEBA.
Więcej - wejdź na stronie SK 5.
Świadectwo uczestnictwa w konferencji "Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym"
Czuwaj!
W dniach 23-25. 02.2018r. odbyła się we Wrocławiu
konferencja „Duch Pana Boga nade mną” (Iz 61,1). Spotkanie
zorganizowała Inicjatywa Aby
byli jedno z Wrocławia. Konferencja ta wpisuje się w tematykę
roku duszpasterskiego i katechetycznego : „Jesteśmy napełnieni
Duchem Świętym” (por. Dz 2,4).
W piątek spotkanie mieli liderzy i odpowiedzialni
wspólnot. My (dh Kasia, dh Marysia i dh Dorota) uczestniczyłyśmy w
niej w sobotę i niedzielę. To był dobry czas! Czas brania,
czerpania z tego czym dzielili się z nami głoszący: ks. bp Andrzej
Siemieniewski, Ulf i Brigitte Ekman, Andrzej Sionek, Marcin
Jakimowicz, czas ubogacania się pomiędzy różnymi wspólnotami z
różnych stron Polski, wspólnej modlitwy oraz dawania świadectwa.
Postanowiłyśmy nie tylko odnosić usłyszane słowo
do swojego życia, ale także zastanowić się, co nam ono daje w
kontekście naszej posługi w Skautach Króla, a naszym świadectwem
podzielić się z Wami:
"Czas tej konferencji to zdecydowanie dobrze
wykorzystany czas. Wiele słów prelegentów trafiało prosto w
serce, zarówno w kontekście życia rodzinnego, osobistego jak i
wspólnotowego. Czasami przeżywam różne trudności w relacjach z
innymi i bardzo trafnie mówił o tym Ulf Ekman, że trzeba mieć
dobre nastawienie do życia, nie można być nastawionym do
wszystkiego negatywnie, z krytyką. Pomaga w tym innym spojrzeniu na
świat Duch Święty. To On pomaga zmienić swój sposób myślenia.
Zdarza mi się, w sytuacjach trudnych, w zmęczeniu, kiedy ktoś mnie
zrani, czasem coś powie z czym nie dokońca się zgadzam, że w
myślach złorzeczę, myślę o tym kimś negatywnie, a potrzeba
zmiany swojego sposobu myślenia – by w takich sytuacjach
błogosławić te osoby. Myślę, że przede mną duże wyzwanie,
zadanie, aby się poddawać działaniu Ducha Świętego, bo tylko z
Nim przemiana myślenia i spostrzegania ludzi wokół jest możliwa.
To On uzdalnia nas do przebaczenia, nieustannego nawracania się i
przemiany życia. Sami nie jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić.
Potrzebujemy pomocy jakiej udziela nam Duch Święty. I za dar Ducha
Świętego w moim życiu, Jego działanie – Chwała Panu!" (dh
Maria – SK1)
„To był piękny czas! Umocnił mnie w tym że
jestem w dobrym miejscu, że to Pan mnie powołuje do służby, że
to dar który sam szykuje mi miejsce we wspólnocie, że Pan
namaszcza mnie do służby w SK. Tak, teraz to czuje. Pomimo
pojawiających się trudności, sytuacji, problemów to one
mnie kształtują, właśnie one oczyszczają moje serce, mnie; abym
w pełni zaufała Bogu, abym w pełni się Mu oddała, abym dała się
kształcić Panu. Zanurzyła się w Jego Miłości. By później
dzieci mogły ze mnie czerpać, abym stawała się dojrzałym owocem
i błogosławieństwem Pana dla innych. Wiem, że Pan jest ze mną!
Wiem że to On jest moim Królem i że chce mnie dokładnie w tym
miejscu, chociaż ja sama może bym już odeszła, ale Duch Pana nade
mną! Duch który prowadzi, umacnia, daje siłę i odwagę. Służba
w SK to miejsce dla mnie ! Chwała Panu !” dh Kasia (szczep
na próbie przy Wspólnocie i SNE Zacheusz Wrocław)
„Bóg w swojej Miłości ofiarował mi cudowny
dar. Tym darem jest Jezus, a także Duch Święty, którego
otrzymałam w chwili Chrztu Świętego. Jednak ten DAR jest także
dla mnie ZADANIEM: muszę ciągle na nowo uczyć się słuchać Ducha
Świętego, pozwolić Mu się prowadzić. On mnie namaszcza do
posługi, uzdalnia do niej i sam znajduje mi miejsce we wspólnocie
do jej pełnienia. Jest źródłem radości. Jezus, w czasie swej
ziemskiej misji, nieustannie trwał w JEDNOŚCI z Ojcem i Duchem
Świętym. Uczy mnie jak trwać w jedności z innymi, nawet jeśli
mają inne zdanie niż moje; uczy mnie trwania w relacji z drugim
człowiekiem. Uczy mnie współpracy z innymi, jest dla mnie wzorem.
Ukazuje mi, że to, co spaja, scala; dzięki czemu możliwa jest
jedność wśród różnorodności to MIŁOŚĆ. Posługa w Skautach
Króla wpisuje się w tę naukę, bo jak mówił w czasie konferencji
A. Sionek: „jeśli możecie zrobić coś razem, to nie rób tego
sam”. Tej współpracy, wzajemnego uzupełniania się doświadczam
dziś w moim szczepie SK. Nie muszę się martwić, że sobie z czymś
nie poradzę, że „nie ogarnę zbiórki”, bo On – Duch Święty
czyni każdego z nas (czyli mnie też) coraz bardziej twórczymi. On
uzdalnia do przekraczania własnych ograniczeń i czynienia rzeczy
niemożliwych. „Nie potrzebujesz Ducha Świętego, by czynić
rzeczy możliwe; potrzebujesz Go do czynienia rzeczy niemożliwych,
których nie jesteś w stanie zrobić o własnych siłach” (Ulf
Ekman). I jeszcze jedno: nie jestem z tym sama! I
Ty też nie jesteś! I za to: CHWAŁA PANU!” dh Dorota (szczep na
próbie przy Wspólnocie Lew Judy we Wrocławiu)
Sukces SK 2 Gliwice w grze miejskiej podczas Zlotu Chorągwi Śląskiej
W
dniach 24 – 25.02.2018 r. odbyły się uroczystości zawierzenia
harcerzy ZHP, ZHR oraz Skautów Europy pod opiekę Matki Boskiej
Piekarskiej. Wydarzenie wpisało się w obchody 100-lecia założenia
ZHP. Połączone zostało także z wprowadzeniem
relikwii błogosławionego Wincentego Stefana Frelichowskiego –
patrona polskich harcerzy do Sanktuarium Piekarskiego.
W
sobotę 24.02 zastęp Wędrowniczek wraz z phm. Kasią, phm. Joasią,
pwd. Anią oraz dh. Wojtkiem, stawił się w Sanktuarium Matki
Boskiej Piekarskiej. Z radością byliśmy świadkami powierzenia się
w opiekę Matce Bożej innych organizacji. Radość tym większa, że
dwa tygodnie wcześniej Skauci Króla uczynili to sam w Niepolanowie.
W
zimowej aurze podjęliśmy się także uczestnictwa w grze miejskiej.
Po ciepłym posiłku i odprawie patrolowych, harcerze i skauci
ruszyli do wypełniania zadań. Gra polegała na odnalezieniu na
wyznaczonej trasie specjalnych kodów QR, które po zeskanowaniu
pokazywały pytanie do krzyżówki lub podawały nazwisko osoby
związanej z harcerstwem ziemi śląskiej. Łącznie do odnalezienia
były 32 kody.
Mimo
mrozu i zacinającego co chwila śniegu, dzielne Wierne Wilczyce
szukały kodów, rozwiązywały zadania, a także sprawdziły się w
nadawaniu wiadomości przez radio (przy okazji obsługa punktu
dowiedziała się, że musi doładować baterie).
Niestety,
mimo intensywnych poszukiwań, nie wszystkie kody zostały
odnalezione. Jako, że Skaut Króla jest dzielny, Wilczyce, po
burzliwej dyskusji i konieczności zmierzenia się z konsekwencjami
(odjęciem punktów za ujawnienie pytania), podeszły po brakujące
pytania do organizatorów.
We
wspaniałych humorach wracaliśmy do domu, po drodze zatrzymując się
na posiłku. Przyjęci w gościnnych progach przez dh. Elę,
zajadaliśmy pizzę w towarzystwie szynszyli.
W
ogłoszonych na funpage'u Choragwi Śląskiej wynikach zastęp
Wędrowniczek, Wierne Wilczyce, zajął I miejsce w swojej kategorii
wiekowej (Harcerze Starsi).
Gratulujemy.
Obóz zimowy szczepu na próbie z Mszana
W ostatni weekend ferii
zimowych dla województwa kuj.pom., tj w dniach 23-25 lutego 2018 r. Skauci Króla ze szczepu na próbie w Mszanie przebywali na
obozie zimowym w Zamku Bierzgłowskim. Był to czas niezwykle
intensywny, wypełniony modlitwą, czytaniem Pisma Świętego, ale i
dobrą zabawą.
Pierwszy dzień obozu
zbiegł się z liturgicznym wspomnieniem bł. Stefana Wincentego
Frelichowskiego – patrona polskiego harcerstwa. Wokół tej postaci
i kolejnego z praw skautowych („Skaut Króla jest wierny – Bogu,
Kościołowi, rodzinie, przyjaciołom i Ojczyźnie”) skupiony był
program obozu. W piątek 23.02.2018 r. Skauci Króla z Mszana brali
udział w uroczystej Mszy Świętej we wspomnienie bł. Stefana
Wincentego Frelichowskiego.
Każdy dzień obozu
zaczynał się apelem i modlitwą, po których następowało
poselstwo i wspólne rozważanie fragmentu Biblii. W zastępach
Skauci brali udział w zajęciach skautowych przygotowanych
specjalnie dla danej grupy. Nie zabrakło też czasu, który
integrował cały szczep z Mszana. Mimo zimowej pogody dzieci i
młodzież brała udział w zabawach ruchowych na świeżym powietrzu
oraz zabawie w lesie, której celem było znalezieni porozwieszanych
w lesie klamerek i wykonanie rozmaitych zadań. Jednym z ważniejszych
wydarzeń w trakcie obozu było uroczyste ognisko obrzędowe, które
miało miejsce w sobotę wieczorem.
W czasie obozu szczep z
Mszana odwiedził komendant główny Skautów Króla hm. Paweł
Chwiłkowski. Spotkanie było przede wszystkim okazją do
przedstawienia działalności Skautów Króla z Mszana. W niedzielę
Mszę Świętą dla skautów odprawił ksiądz biskup Wiesław
Śmigiel, po Eucharystii młodzież zaprezentowała działalność
Skautów Króla. Ksiądz Biskup z dużym zainteresowaniem rozmawiał
z uczestnikami obozu i odpowiadał na pytania. Dla wielu skautów
była to pierwsza okazja do spotkania z księdzem biskupem.
Obóz w Zamku
Bierzgłowskim trwał zaledwie trzy dni, ale był ważnym krokiem w
przygotowaniach do zakończenia próby szczepu na próbie w Mszanie.
Kominek harcerski z Parą Prezydencką w Wiśle
Choć
jeszcze nie posiadamy protektoratu Prezydenta RP, to protektorat
Jezusa już działa. Pan daje łaskę i otwiera drzwi.
Dziś, w Dniu Myśli Braterskiej, Skauci Króla uczestniczyli w kominku harcerskim z Parą Prezydencką, który odbył się w rezydencji Prezydenta RP Zamek w Wiśle. I choć jeszcze nie możemy meldować Głowie Państwa naszej tam obecności, to był to dobry i owocny czas przebywania w gronie skautów i harcerzy. Sam kominek, prezydencka gawęda, ale też rozmowy i mówienie innym, którego to Króla jesteśmy skautami.
Pięknie mówił o naszej modlitwie za Ojczyznę hm. Jan Zając, Komendant Główny Royal Rangers Polska. Parafrazując słowa, które św. Piotr (nota bene liturgiczny patron dnia dzisiejszego) wypowiedział do chromego (Dz 3,6-8) wskazał, że rengersi (a my jak i oni
?)
na każdej zbiórce modlą się za Polskę i rządzących. I to
ofiarują swemu krajowi. Nie złoto to ani srebro, ale wierzymy, że
te modlitwy przyczyniają się do zmian w duchowej rzeczywistości
naszej Ojczyzny.
Za wszytko co Pan dla nas czyni, niech Jego imię będzie błogosławione!
Czuwaj!
Hm. Tomasz Gorol
Dziś, w Dniu Myśli Braterskiej, Skauci Króla uczestniczyli w kominku harcerskim z Parą Prezydencką, który odbył się w rezydencji Prezydenta RP Zamek w Wiśle. I choć jeszcze nie możemy meldować Głowie Państwa naszej tam obecności, to był to dobry i owocny czas przebywania w gronie skautów i harcerzy. Sam kominek, prezydencka gawęda, ale też rozmowy i mówienie innym, którego to Króla jesteśmy skautami.
Pięknie mówił o naszej modlitwie za Ojczyznę hm. Jan Zając, Komendant Główny Royal Rangers Polska. Parafrazując słowa, które św. Piotr (nota bene liturgiczny patron dnia dzisiejszego) wypowiedział do chromego (Dz 3,6-8) wskazał, że rengersi (a my jak i oni
Za wszytko co Pan dla nas czyni, niech Jego imię będzie błogosławione!
Czuwaj!
Ustanowienie okręgów oraz powołanie Komendantów Okręgowych
Czuwaj
W związku z usprawnieniem pracy Komendy Głównej oraz całego Stowarzyszenia SK, na Zjeździe instruktorów SK w Niepokalanowie zostały ustanowione okręgi oraz powołani Komendanci Okręgowi.
Podzieliliśmy Polskę na trzy okręgi z Komendantami okręgowymi:
Okręg Zachodni phm. ks. Mateusz Ciesielski
Okręg Południowy phm. Katarzyna Grzesiczek
Okręg Północny pwd. Jacek Górski
Szczepy wchodzące w skład okręgów:
Okręg Zachodni:
SK 1 we wspólnocie Dom Boży we Wrocławiu
SK 5 we wspólnocie Przyjaciele Oblubieńca w Kudowie Zdroju
Szczep na próbie we wspólnocie Zacheusz we Wrocławiu
Szczep na próbie we wspólnocie Lew Judy we Wrocławiu
Szczep na próbie we wspólnocie WSNE w Nysie
Okręg Południowy
SK 2 Ahawa we wspólnocie Szekinah w Gliwicach
SK 4 w SNE Jezusa Zmartwychwstałego w Gliwicach
Szczep na próbie we wspólnocie W Drodze w Świerklańcu
Szczep na próbie w SNE im. Chrystusa Zmartwychwstałego Bytom Rozbark
Okręg Północny
SK 3 we wspólnocie Ezechiasz w Białymstoku
Szczep na próbie w parafii p.w. św. Bartłomieja w Mszanie.
Komendant Główny SK
hm. Paweł Chwiłkowski
Pozdrawiam w Chrystusie
hm. Paweł Chwiłkowski
Warsztat Obrzędowość i Musztra w Gliwicach (2-4.02.2018)
W dniach 2-4 lutego 2018 roku w
Gliwicach odbył się Warsztat Obrzędowość i Musztra.
Uczestniczyli w nim instruktorzy ze
szczepów SK2 i SK4 w Gliwicach oraz ze szczepu na próbie przy
wspólnocie W Drodze ze Świerklańca. Warsztat prowadził dh Tomasz
G.
Podczas krótkich wykładów uczestnicy
zapoznali się z regulaminem, podstawowymi pojęciami oraz elementami
obrzędowości skautowej (wykorzystywanymi w trakcie zbiórki,
ogniska i obozu).
Najwięcej czasu przeznaczono na
ćwiczenia i zajęcia praktyczne.
Każdy musiał przećwiczyć
prowadzenie musztry stosując odpowiednie komendy. Po trzech dniach
uczestnicy opanowali nawet najbardziej tajemnicze komendy jak „Szereg
w lewo front”.
Z zajęć praktycznych dotyczących
obrzędowości, każdy z uczestników musiał samodzielnie wykonać
swoją laskę skautową - począwszy od znalezienia odpowiedniego
materiału, poprzez jego obróbkę, po ostateczne wykonanie
zdobienia. Dzięki temu można było przejść kolejny stopień
zaawansowania, czyli musztrę z laskami, co było zdecydowanie
bardziej skomplikowanym zadaniem.
Przeszkoleni instruktorzy wrócili do
domów gotowi do dalszego działania i bogatsi o nowe umiejętności.
Czuwaj!
Obóz zimowy szczepu nr 5 (Zagórze Śląskie)
W dniach 13-16 stycznia 2018 roku w Zagórzu Śląskim miał miejsce obóz zimowy Szczepu nr 5 z Kudowy-Zdroju.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













